Boso na świecie
W Polsce lubimy chodzić boso. Jednak zdecydowana większość naszych rodaków chodzi tak w trzech miejscach: po domu, po ogrodzie i po plaży. A przecież te trzy miejsca to tylko wycinek naszej aktywności… Są państwa, w których ludzie mają więcej okazji do chodzenia boso. O trzech takich przypadkach traktuje ten artykuł. Zapraszam!
Na pierwszy ogień idzie…
USA
Nie będzie odkryciem stwierdzenie, że jest to… kraj kontrastów!
Także w dziedzinie chodzenia boso.
Jest to kraj, w którym stosunkowo najczęściej można spotkać bose osoby w restauracjach, supermarketach czy na chodnikach „sypialnianej” części miast. Ale – jak twierdzą członkowie jednego z bosych stowarzyszeń – USA jest to kraj, w którym bosych najczęściej się zwalcza. Dowodem na to mają być często spotykane tabliczki:
NO BARE FEET
by Order of the Health Department
Oczywiście Amerykanie, jak to Amerykanie, intensywnie walczą o swoje prawo do chodzenia boso tam, gdzie chcą. Sporo informacji na ten temat sytuacji bosych w Stanach oraz ich działań można znaleźć na bardzo ciekawej stronie http://barefooters.org
Bosa geografia USA przedstawia sie następująco:
(podane za artykułem tłumaczonym przez Crazy Jack’a)
Najbardziej „bosym” stanem są Hawaje. Wynika to zarówno z tradycji jak i z korzystnego klimatu. Podobno także Zachód i Południe Stanów Zjednoczonych są bardziej tolerancyjne niż Północny Wschód. Nowa Anglia jest zaś podobno najbardziej zdystansowana, jeżeli chodzi o takie ekstrawagancje!
Niemcy
Prawie 10 lat temu koleżanka opowiadała mi przy jakiejś okazji (pewnie w dyskusji o tolerancyjności Polaków), że jako dziecko (czyli pewnie na poczatku lat ’90) „schodziła boso Berlin i nikt się nie przyglądał. A w Polsce to na pewno by się ludzie dziwnie patrzyli”.
Nowa Zelandia i Australia
Na koniec zostawiłem prawdziwą perełkę, czyli… opis raju na wszystkich fanów chodzenia boso. I choć w Australii spotkanie bosej osoby nie jest rzadkością, to w Nowej Zelandii jest to codzienność!
Jedna z turystek z Polski opisuje swoje wrażenia z pobytu w NZ:
W banku stoi przede mną mężczyzna. Porządnie ubrany: koszula , spodnie, krawat . Stoi …boso. Znajomi Kiwi (polonijne określenie Nowozelandczyków) widząc mój pytający wzrok, spieszą z wyjaśnieniem: Nieraz zobaczysz ludzi chodzących boso po mieście, w muzeum, w kinie. Bez względu na porę roku i wiek. Pod koniec miesięcznego pobytu mnie też zaczną ?cisnąć? buty …
Ja chodze boso wszędzie nawet po szkole . boso jest dotego sex-y
Znam język niemiecki byłam na ich stronę oko mnie z bielało jakie tam
parki i.t.d. chciałabym tam być.
Ela
Auch ich habe das Barfußlaufen für mich zur Freude gefunden.Auf die schöne Zeit des Jahres warten und wieder bei angenehmen Temperaturen barfuß unterwegs sein.(:-)