Przez jogę do Arkadii, czyli bosy spacer 5 czerwca

5 czerwca 2011

 

Spacer się odbył… i to jak!
Ku wielkiemu zaskoczeniu, w niedzielę boso wspólnie wędrowało aż 11 osób! Niektórzy wprawdzie się minęli, ale i tak przez większość czasu było nas 8-10 sztuk. To jeden z najliczniejszych spacerów ze wszystkich dotychczasowych!

Zaczęło się od niespodzianek – o 11.00 przy wejściu do Parku były osoby niespodziewane, a tych co potwierdziły – próżno było wypatrywać. Kilka minut później dołączyli stali bywalcy (czasem długo niewidziani :) )  i całą grupą udaliśmy się w głąb Parku, na „Powitanie Słońca”.  Po godzinnych ćwiczeniach jogi ruszyliśmy w trasę. Doszliśmy do nowoutworzonej ścieżki terenowej nad Wisłą, a następnie wzdłuż niej – na północ. Minęliśmy plażę pod Mostem Poniatowskiego (leżaki, kurtyna wodna, boisko do siatkówki plażowej – super!) i po dłuższym spacerze dzikim brzegiem dotarliśmy do plaży pod La Playą. Tam kurtyny wodnej nie było, ale w klubie był prysznic, boiska i kolejne setki wypoczywających osób. Po krótkim odpoczynku i wycieczce „w głąb rzeki” po betonowej ostrodze, doszliśmy do Mostu Gdańskiego. Tam wsiedliśmy w tramwaj i z małymi przygodami dotarliśmy do Arkadii, gdzie kupiliśmy sobie lody i z nimi w rękach poszliśmy pobawić się jeszcze trochę w wielkiej fontannie. W fontannie, jak i na całej niemal trasie, towarzyszyli nam bosi. Po bosych dorosłych na jodze i bosych w każdym wieku na plażach, tu boso biegaliśmy wśród bosych dzieciaków.

Podsumowując: Po kilku mniej licznych spacerach, w niedzielę była nas cała ekipa. A w tak dużej grupie – jak zwykle – okazało się, że każdy ma jakieś wspólne zainteresowania, znajomych, plany, było więc o czym rozmawiać przez całą drogę.

Wstępnie umówiliśmy się na połowę lipca - tym razem na 100% do lasu.

Pokaźny zbiór zdjęć z części spaceru obejrzeć można w galerii autorstwa Julii.

Zapraszamy na bosy spacer 5 czerwca

2 czerwca 2011
Szanowni Państwo, Drodzy Bosochodzący
Od powitania wiosny minęło już kaaawał czasu… i w końcu ona nadeszła Temperatury mamy teraz wręcz letnie, a buty stały się zupełnie zbędnym ciężarem… Aby trochę od nich odpocząć serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców  Warszawy i okolic (choć nie tylko :) ) na wspólny spacer 5 czerwca.

Spotykamy się o godz. 11.00 przy wejsciu do Parku Skaryszewskiego, od strony Ronda Waszyngtona.

O 11.00 w Parku rozpoczynają się imprezy związane z „Powitaniem
Słońca”. Planujemy wziąć udział w jednej z nich (joga, tai-chi…?), a następnie już we własnym gronie wybrać się do jednego z okolicznych lasów lub też nad Wisłę, by przedeptać nowoutworzoną ścieżkę terenową nad rzeką.

Dalsze plany – tradycyjnie wg preferencji i chęci uczestników spaceru.

Serdecznie zapraszamy! :)

ps. Jeżeli ktoś z Was nie wie, jak wyglądają takie spacery, to zapraszamy do galerii.
ps2. Bieżące informacje o spacerze i innych wydarzeniach – także na Facebooku.

Z pamiętnika zwyczajnego człowieka

27 stycznia 2011

1. sierpnia
Rano…
Żadne znaki na ziemi i niebie nie wskazywały na zmiany. A jednak czuć było w powietrzu jakoweś napięcie – może to zaplanowany wyjazd do Krakowa? hmm być
może…

Wieczór…
Jedziemy! Sylfioł i ja, umówione w Krakowie na spotkanie z kolejnym bosonogim – Pietrkiem. Zaczynają mnie otaczać bosonodzy!

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Powrót do natury bosymi nogami

8 stycznia 2011

Wyobraźcie sobie, że przed każdym wyjściem z domu, i to niezależnie od pory roku, zakładacie na dłonie dwie pary rękawiczek. Na cieńsze wełniane nakładacie grube, robocze, ochronne. Wprawdzie nie czujecie w takim pancerzu nic, ale ponieważ robicie tak od dzieciństwa, od kiedy pamiętacie, nauczyliście się jakoś funkcjonować i chwytać przedmioty okutanymi i przez to grubymi, niezgrabnymi paluchami. W sumie nie widzicie w tym nic dziwnego, bo przecież robią tak wszyscy wokół, bo to oczywiste, bo bez ochrony dłonie mogą się pobrudzić albo – o zgrozo – skaleczyć. Poza tym wszędzie obecne są zarazki, a przez część roku jest zwyczajnie zimno.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Boso po śniegu

3 stycznia 2011

Tegoroczna zima jest dla bosochodzących wyjątkowo łaskawa. Bardzo śnieżna, ale zarazem nie tak zimna jak zeszłoroczna. Panują więc wspaniałe warunki do chodzenia boso po śniegu! :)

Dla wielu chodzenie boso zimą, po śniegu, jest jakaś magią, rzeczą dla „wybrańców”, którzy zapewne mają specyficzne poczucie przyjemności, albo przynajmniej wyjątkowe krążenie. Zapewne Ci, którzy potrafią brnąć boso w śniegu przez kilka godzin mają… Ale tak naprawdę każdy zdrowy człowiek jest w stanie czerpać przyjemność z krótkich, 10-30 minutowych bosych spacerów, podczas których czujemy się jakbyśmy chodzili po czymś w rodzaju waty czy piasku. Trzeba jednak spełnić kilka warunków i zachować kilka zasad bezpieczeństwa.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Normalnie, czyli boso.

9 grudnia 2010

Upał. Duszno. Koszula po dziesięciu minutach przypomina ścierkę a wypita woda zaraz zamienia się w pot. Takich dni jest coraz więcej – wtedy chciałoby się zdjąć z siebie wszystko. Niestety są takie części garderoby, których nie wolno zdejmować w żadną pogodę, bo się ludzie będą oglądali.
Na szczęście buty do nich nie należą.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Stopy bez butów są źródłem radości ? czyli bose życie Andrzeja

30 września 2010

Urodziłem się boso i… tak mi już zostało. Buty zakładałem tylko wtedy, gdy byłem do tego zmuszony, albo gdy czułem się zmuszony przez okoliczności. Niestety zdarzało się to znacznie częściej, niż bym chciał.
Dzieciństwo przypadło na szczęście na okres, kiedy uważano za normalne, że latem dzieci biegają boso.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Medialne szaleństwo ;)

23 lipca 2010

W najbliższym czasie dział „Media o nas” będzie musiał zostać bardzo rozbudowany!
A to wszystko przez tegoroczny sezon ogórkowy i wsparcie jednej z agencji PRowych, które zaowocowało dużym zainteresowaniem mediów naszym małym hobby.

Zaczęło się od małego artykułu w Gazecie Stołecznej.
Następnie bosochodzącymi zainteresował się TVN Warszawa (z live’m pod rotundą) oraz Polsat, który zrobił obszerny materiał nie tylko z grupą warszawską, ale i krakowską. Kolejna była TVP, która o brzasku zaprosiła nas na kawę.

Na tym jednak nie koniec :)
Dziś (piątek, 23 lipca) mamy się pojawić w programie „Rytm dnia” (TVN Warszawa, między 20.00 a 20.55), a we wtorek (27 lipca) w Polskim Radio Euro (godz. popołudniowe).
Wstępnie zaproszeni jesteśmy również na 30 lipca do „Pytania na śniadanie”.

Mamy cichą nadzieję, że ta stosunkowo duża obecność w mediach ośmieli wszystkich myślących po cichu o częstszym bosochodzeniu oraz powiększy nasze grono :)

Do zobaczenia :)

Małgorzata na bosaka

8 czerwca 2010

Poniższym, bardzo ciepłym i sympatycznym tekstem Małgorzaty chciałbym zapoczątkować dział „Nasze bose życie”, w którym każdy z nas będzie mógł opowiedzieć o swoim bosochodzeniu, a przy okazji dać się nam lepiej poznać.

Zaproszenie kieruję szczególnie do tych, którzy z różnych powodów nie mogą uczestniczyć w naszych spotkańach.

Chodzę boso i dotąd było to dla mnie oczywiste. Nie myślałam, że kiedykolwiek zdarzy mi się o tym szeroko dyskutować, czy o tym pisać. Tak było do czasu, gdy w portalu „grono.net” natrafiłam na grono chodzących boso. Może nawet bym się nim bliżej nie zainteresowała, gdyby nie fakt, że właśnie przed komputerem siedziałam na bosaka.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Zdjęcia z maja 2008

31 maja 2008

001.jpg

002.jpg

003.jpg

Przeczytaj resztę tego wpisu »