Biegaj. Baw się. Śmiej się. Ucz się… Boso!

8 listopada 2012

Tessa, współzałożyciel firmy, zaproponowała nazwę „Barefoot Books” ponieważ czuła, że to uosabia ideę dzieci żyjących twórczym, naturalnym życiem. Goszczący na blogu dr Daniel Howell*, jest autorem popularnej The Barefoot Book: 50 Great Reasons to Kick Off Your Shoes. Jego filozofia życia boso jest całkowicie zgodna z naturalnym rodzicielstwem i tym, co nasze wydawnictwo robi od blisko dwudziestu lat. Zapraszam do lektury.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Bose forum

2 lipca 2012

Szanowni Państw, Drodzy Bosochodzący,

Pod koniec czerwca serwis grono.net – na którym było nasze forum – zakończył działalność i się zamknął. Bez informowania o tym moderatorów gron.

Prawodpodobnie odzyskanie dotychczasowych wpisów nie będzie możliwe.
7 lat dyskusji, rozmów i dzielenia się wrażeniami wyparowało. Z tak niepoważnym i lekceważącym działaniem jeszcze się nie spotkałem.

Prosimy o cierpliwość. Niedługo znajdziemy nowe lub założymy własne forum, by nadal móc dzielić się wrażeniami, wspierać i inspirować w odkrywaniu świata na bosaka.

Śledźcie tę stronę, wszystkie informacje na temat naszej przyszłości będą tutaj.

Do zobaczenia!

26 maja – bosy spacer w Warszawie

7 maja 2012

Szanowni Państwo, Drodzy Bosochodzący,

Choć dziś jest zimno i mokro, to poprzednie tygodnie nie pozostawiły wątpliwości, że wiosna już nadeszła :)
Za nami majówka, podczas której pewnie wielu z Was mogło sobie pozwolić na zrzucenie butów i czerpanie przyjemności z kontaktu stóp z ziemią. Ja miałem to szczęście i przeżyłem jeden z najbardziej bosoekstremalnych tygodni w swoim życiu ;)

Jeżeli ktoś chce w większym gronie powtórzyć spacery w miłych okolicznościach przyrody (albo je rozpocząć), to serdecznie zapraszam na pierwsze spotkanie w kolejnym, ósmym już sezonie bosych spacerów „Warszawskiego Grona Bosochodzących”.

Odbędzie się ono w najbliższą sobotę, 26 maja.
Spotykamy się o godz. 14.00 przy fontannie na Placu Na Rozdrożu.

Zgodnie z zeszłoroczną jeszcze umową - opuścimy miasto i wybierzemy się w plener :)
Jeżeli obecni będą mieli więcej czasu – proponujemy wybrać się do Międzylesia, gdzie po swoich ulubionych ścieżkach poprowadzi nas Wojtek.
Jeżeli mniej – proponuję udać się nad Wisłę. Pójdziemy jednak innym szlakiem niż zeszłoroczna wycieczka ścieżką nad Wisłą – pójdziemy dziewiczą ścieżką na praskim brzegu, odwiedzając nadrzeczne plaże.

Wszystkich, którzy nie dotrą na spotkanie zachęcam do aktywności na Facebooku (https://www.facebook.com/pages/Boso-jest-fajnie/172162969486225), forum na portalu grono (http://grono.net/boso) oraz wzbogacania strony internetowej. Czeka zwłaszcza dział „moje bose życie” :)

Ponadto na gronowym lub facebookowym forum uaktywnia się coraz więcej miast – obok Krakowa i Gdańska także Frombork, Wrocław, Poznań. Jeżeli ktoś jest z tych okolic – również zachęcam do odezwania sie. Miejmy nadzieję, że bosochodzenie zawojuje kolejne grody :)

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że do zobaczenia
Olek

 

Bosi w Radiu Zet

10 kwietnia 2012

 

Witajcie wiosennie :)

Zapraszam do wysłuchania krótkiego reportażu o chodzeniu boso, zrealizowanego przez Radio Zet. Jednym z jego bohaterów jest Piotr z Krakowa (więcej o nim w jego „bosej historii„)

Reportaż dostępny jest na stronie radia.

Miłego :)

 

 

Marzy mi się…

12 marca 2012

 

W związku z sytuacją w stanie Ohio, którego władze zakazały – pod groźbą  aresztu – wstępu boso do budynków lokalnego rządu załączam tekst Daniela Howella a sytuacji bosochodzących w kraju wolności i swobód…

Kilka tygodni temu świętowaliśmy dzień Martina Luthera Kinga. Wspominaliśmy (pokojową) walkę czarnych Amerykanów przeciw nietolerancyjnemu, dyskryminującemu społeczeństwu. Tego dnia czciliśmy człowieka, który marzył, by Ameryka była inna. Mam ogromny szacunek dla MLK za jego dokonania i jego śmiałą wizję. W dniu MLK usiadłem z żoną i trójką dzieci przy komputerze, by obejrzeć na You Tube jego przemówienie „Marzy mi się”. Z najwyższym szacunkiem dla tego człowieka i w duchu jego wizji przekształcam jego słowa, by wykorzystać je do mojego własnego marzenia, mojej własnej wizji Ameryki wolnej od nietolerancyjnej dyskryminacji.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Przez jogę do Arkadii, czyli bosy spacer 5 czerwca

5 czerwca 2011

 

Spacer się odbył… i to jak!
Ku wielkiemu zaskoczeniu, w niedzielę boso wspólnie wędrowało aż 11 osób! Niektórzy wprawdzie się minęli, ale i tak przez większość czasu było nas 8-10 sztuk. To jeden z najliczniejszych spacerów ze wszystkich dotychczasowych!

Zaczęło się od niespodzianek – o 11.00 przy wejściu do Parku były osoby niespodziewane, a tych co potwierdziły – próżno było wypatrywać. Kilka minut później dołączyli stali bywalcy (czasem długo niewidziani :) )  i całą grupą udaliśmy się w głąb Parku, na „Powitanie Słońca”.  Po godzinnych ćwiczeniach jogi ruszyliśmy w trasę. Doszliśmy do nowoutworzonej ścieżki terenowej nad Wisłą, a następnie wzdłuż niej – na północ. Minęliśmy plażę pod Mostem Poniatowskiego (leżaki, kurtyna wodna, boisko do siatkówki plażowej – super!) i po dłuższym spacerze dzikim brzegiem dotarliśmy do plaży pod La Playą. Tam kurtyny wodnej nie było, ale w klubie był prysznic, boiska i kolejne setki wypoczywających osób. Po krótkim odpoczynku i wycieczce „w głąb rzeki” po betonowej ostrodze, doszliśmy do Mostu Gdańskiego. Tam wsiedliśmy w tramwaj i z małymi przygodami dotarliśmy do Arkadii, gdzie kupiliśmy sobie lody i z nimi w rękach poszliśmy pobawić się jeszcze trochę w wielkiej fontannie. W fontannie, jak i na całej niemal trasie, towarzyszyli nam bosi. Po bosych dorosłych na jodze i bosych w każdym wieku na plażach, tu boso biegaliśmy wśród bosych dzieciaków.

Podsumowując: Po kilku mniej licznych spacerach, w niedzielę była nas cała ekipa. A w tak dużej grupie – jak zwykle – okazało się, że każdy ma jakieś wspólne zainteresowania, znajomych, plany, było więc o czym rozmawiać przez całą drogę.

Wstępnie umówiliśmy się na połowę lipca - tym razem na 100% do lasu.

Pokaźny zbiór zdjęć z części spaceru obejrzeć można w galerii autorstwa Julii.

Zapraszamy na bosy spacer 5 czerwca

2 czerwca 2011
Szanowni Państwo, Drodzy Bosochodzący
Od powitania wiosny minęło już kaaawał czasu… i w końcu ona nadeszła Temperatury mamy teraz wręcz letnie, a buty stały się zupełnie zbędnym ciężarem… Aby trochę od nich odpocząć serdecznie zapraszamy wszystkich mieszkańców  Warszawy i okolic (choć nie tylko :) ) na wspólny spacer 5 czerwca.

Spotykamy się o godz. 11.00 przy wejsciu do Parku Skaryszewskiego, od strony Ronda Waszyngtona.

O 11.00 w Parku rozpoczynają się imprezy związane z „Powitaniem
Słońca”. Planujemy wziąć udział w jednej z nich (joga, tai-chi…?), a następnie już we własnym gronie wybrać się do jednego z okolicznych lasów lub też nad Wisłę, by przedeptać nowoutworzoną ścieżkę terenową nad rzeką.

Dalsze plany – tradycyjnie wg preferencji i chęci uczestników spaceru.

Serdecznie zapraszamy! :)

ps. Jeżeli ktoś z Was nie wie, jak wyglądają takie spacery, to zapraszamy do galerii.
ps2. Bieżące informacje o spacerze i innych wydarzeniach – także na Facebooku.

Z pamiętnika zwyczajnego człowieka

27 stycznia 2011

1. sierpnia
Rano…
Żadne znaki na ziemi i niebie nie wskazywały na zmiany. A jednak czuć było w powietrzu jakoweś napięcie – może to zaplanowany wyjazd do Krakowa? hmm być
może…

Wieczór…
Jedziemy! Sylfioł i ja, umówione w Krakowie na spotkanie z kolejnym bosonogim – Pietrkiem. Zaczynają mnie otaczać bosonodzy!

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Powrót do natury bosymi nogami

8 stycznia 2011

Wyobraźcie sobie, że przed każdym wyjściem z domu, i to niezależnie od pory roku, zakładacie na dłonie dwie pary rękawiczek. Na cieńsze wełniane nakładacie grube, robocze, ochronne. Wprawdzie nie czujecie w takim pancerzu nic, ale ponieważ robicie tak od dzieciństwa, od kiedy pamiętacie, nauczyliście się jakoś funkcjonować i chwytać przedmioty okutanymi i przez to grubymi, niezgrabnymi paluchami. W sumie nie widzicie w tym nic dziwnego, bo przecież robią tak wszyscy wokół, bo to oczywiste, bo bez ochrony dłonie mogą się pobrudzić albo – o zgrozo – skaleczyć. Poza tym wszędzie obecne są zarazki, a przez część roku jest zwyczajnie zimno.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Boso po śniegu

3 stycznia 2011

Tegoroczna zima jest dla bosochodzących wyjątkowo łaskawa. Bardzo śnieżna, ale zarazem nie tak zimna jak zeszłoroczna. Panują więc wspaniałe warunki do chodzenia boso po śniegu! :)

Dla wielu chodzenie boso zimą, po śniegu, jest jakaś magią, rzeczą dla „wybrańców”, którzy zapewne mają specyficzne poczucie przyjemności, albo przynajmniej wyjątkowe krążenie. Zapewne Ci, którzy potrafią brnąć boso w śniegu przez kilka godzin mają… Ale tak naprawdę każdy zdrowy człowiek jest w stanie czerpać przyjemność z krótkich, 10-30 minutowych bosych spacerów, podczas których czujemy się jakbyśmy chodzili po czymś w rodzaju waty czy piasku. Trzeba jednak spełnić kilka warunków i zachować kilka zasad bezpieczeństwa.

Przeczytaj resztę tego wpisu »